Powrót do bloga

brown spiral staircase with brown wooden railings
24 czerwca 2026

Problemowa certyfikacja

Już niedługo wejdzie w życie nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych regulująca zasady certyfikacji wykonawców uczestniczących w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. W domyśle nastąpi do 12 lipca 2026 r. choć - jak się okazuje - nie we wszystkich przypadkach. I w tym wpisie przyjrzymy się wyjątkowi, jaki został przewidziany dla dostaw czy usług.

Najpierw jednak krótko o tym czym w ogóle jest certyfikacja wykonawców. Jak możemy wyczytać z samej ustawy (art. 3) certyfikacja jest przeprowadzana na potrzeby ubiegania się o udzielenie zamówienia i służy potwierdzeniu niepodlegania wykonawcy wykluczeniu z postępowania o udzielenie zamówienia lub potwierdzeniu jego zdolności do należytego wykonania zamówienia. Zamysł ustawodawcy polega na tym, żeby kwestie dotyczące potwiedzania braku podstaw wykluczenia wykonawców czy spełniania przez nich warunków udziału w postępowaniu załatwiać generalnie poprzez złożenie/wskazanie jednego dokumentu (certyfikatu) zamiast szeregu oświadczeń, zaświadczeń, wykazów. Ogólnie - podmiotwych środków dowodowych. Idea słuszna: wykonawca składa jeden dokument, zamawiający weryfikuje jeden dokument. I obaj mają pewność: wykonawca że niczego nie pomylił, nie zapomniał wypełnić; zamawiający - że certyfikat załatwia mu kwestie dotyczące sprawdzenia profesjonalizmu wykonawcy. Co może pójść nie tak (albo jak mawiał Jeremy Clarkson w "TopGear": How hard can it be)?

Zgodnie z art. 112 ust. 3 ustawy Pzp (dodanym nowelizacją), zamawiający określając warunki udziału w postępowaniu w zakresie odnoszącym się do zdolności technicznej i zawodowej, stosuje poziomy zdolności określone w przepisach wydanych na podstawie art. 5 ust. 4 lub 5 ustawy z dnia 5 sierpnia 2025 r. o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych (Dz.U. poz. 1235 oraz z 2026 r. poz. 421), chyba że nie jest to możliwe ze względu na charakter zamówienia albo gdy dla danego przedmiotu zamówienia poziomy zdolności nie zostały określone, co zamawiający wskazał w specyfikacji warunków zamówienia lub innych dokumentach zamówienia. Co to oznacza? Że w pierwszej kolejności zamawiający, przeprowadzając postępowanie będzie zmuszony sięgnąć do odpowiedniego rozporządzenia i sprawdzić, czy w zakresie jego postępowania może zastosować poziomy zdolności które zostaną zdefiniowane w rozporządzeniu (bo pasują pod przedmiot postępowania). Jeżeli przedmiot postępowania jest tego rodzaju, że nie sposób go "wpasować" w któryś z przewidzianych poziomów zdolności albo dla takiego przedmiotu zamówienia w ogóle poziomy zdolności nie zostały przewidziane - będzie musiał o tym napisać w SWZ lub innych dokumentach zamówienia i procedować postępowanie tak jak do tej pory to się robi. Bo w takim przypadku certyfikacja odpada; nie da się posłużyć certyfikatem przez wykonawcę.

A dlaczego wskazałem na wytłuszczony fragment? Bo w zakresie dostaw i usług odpowiednie rozporządzenie zostanie przygotowane ... za 4 lata.

Wynika to z art. 42 ustawy o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych (Dz. U. z 2025r., poz. 1235), zgodnie z którym wchodzi ona w życie po upływie 10 miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem:
1) art. 5 ust. 3 pkt 2 i ust. 5, które wchodzą w życie po upływie 4 lat od dnia ogłoszenia;

A o czym stanowi art. 5 ust. 5 tej ustawy? Minister właściwy do spraw gospodarki określi, w drodze rozporządzenia, poziomy zdolności w przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 3 lit. a tiret drugie i trzecie, związane z udzielaniem zamówienia na dostawy lub usługi, kierując się potrzebą zapewnienia standaryzacji tych poziomów zdolności. 

I dla wyczerpania tematu: art. 5 ust. 1 pkt 3 lit a tiret drugie i trzecie (do którego odsyła art. 5 ust. 5) dotyczy kwalifikacji zawodowych i doświadczenia, czyli chyba najbardziej wykorzystywanych przez zamawiających warunków udziału w postępowaniu. 

Podsumowując - od 12 lipca 2026 r. zamawiający będzie zobligowany na podstawie art. 112 ust. 3 do stosowania przy weryfikacji wykonawców w zakresie warunków udziału w postępowaniu poziomów zdolności określonych w rozporządzeniu, którego termin wydania został przez ustawę "certyfikacyjną" odsunięty na 4 lata. Zatem należałoby uznać, że poziomy zdolności w tym akurat aspekcie nie zostaną w najbliższym czasie ustalone. A zatem brak jest podstaw do legitymowania się przez wykonawców certyfikatem na potrzeby ich wykazania - co zresztą zostało też przewidziane w przepisach przejściowych:

Art. 40 ustawy: W terminie 4 lat od dnia ogłoszenia ustawy nie stosuje się przepisów art. 5 ust. 1 pkt 3 lit. a tiret drugie i trzecie oraz ust. 2, w zakresie udzielania certyfikacji zdolności wykonawcy potwierdzającej zdolność wykonawcy do należytego wykonania zamówienia na dostawy lub usługi.

Art. 41 ustawy:
1. (...).
2. W postępowaniach o udzielenie zamówienia, o których mowa w ustawie zmienianej w art. 38, wszczętych i niezakończonych od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy do dnia upływu terminu, o którym mowa w art. 40, nie składa się certyfikatu potwierdzającego udzielenie certyfikacji zdolności wykonawcy do należytego wykonania zamówienia na dostawy lub usługi w zakresie, o którym mowa w art. 5 ust. 1 pkt 3 lit. a tiret drugie i trzecie.

Pozostaje nadzieja, że z rozporządzeniem dotyczącym poziomów zdolności odnoszącym się do robót budowlanych właściwy resort da sobie radę...

Copyright Ireneusz Żarłok 2024-2025. Strona stworzona przy pomocy WebWave CMS